piątek, 13 września 2013

Hush Teddy

Stanowczo muszę zapamiętać: "najpierw foty, potem puszczać w świat" - w przeciwnym wypadku można się prosić i czekać na uwiecznienie dzieła do tzw. ukichanej...

www.koronki.art.pl
W sumie to nadal czekam - więc fotka mocno nieartystyczna ale to co najważniejsze widać.
Jeden z tych obrazków, które na swoją premierę czekają latami - tym razem wyszło wyjątkowo głupio bo w zamierzeniu miał być metryczką dla nowego członka tej Planety. Wyszło jak wyszło i po szybkim przemianowaniu na prezent dla trzylatka (no wiem!) został w końcu ukończony - dawno co prawda ale premiera blogowa z przyczyn wiadomych (no wiem!) dopiero w dniu dzisiejszym.

Obrazek to nic innego jak Hush Lickle Ted, zestaw oryginalny (mulina DMC, aida 16).

I tak, i owszem - schrzanione są long stitche - nota ku przestrodze własnej i cudzej: albo najpierw prać, a potem wykańczać, albo jechać backstitchami. Aida była nieuprzejma zmienić nieco gabaryty, mulina jak na DMC przystało pozostała przy swoich wymiarach - efekt: niepowtarzalne fale.

8 komentarzy:

  1. Co niektórzy twierdzą, że lepiej późno niż wcale..... A prezent na 3-latka też trzeba dać :) Śliczny prezent nawet z falami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Udało Ci się! A ja obstawiałam 18 urodziny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny jest, wzór cudny, falowania nie widać, z backstitchami miałaś dużo pracy, pewnie dlatego haftowanie trwało trochę dłużej ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO- słuszna myśl - tej wersji się od dzisiaj trzymam :)

      Usuń
  4. Mnie też się podoba Twój obrazek i cieszę się, że do Ciebie zajrzałam.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podoba ten wzór ! :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails