sobota, 7 listopada 2009

Nudno nie było

Introwertyk plus blog to jednak nie do końca udane połączenie. Tzn. udane tylko strasznie nudne - owocuje wpisami raz w miesiącu. Nawet rzadziej - jak widać na załączonym obrazku. Notce konkretniej, a jeszcze konkretniej częstotliwości notek.

Front robótkowy stoi - nie kwiczy, po prostu stoi. Z braku czasu. I chęci. Bo ja w stresie i nerwach nie potrafię.
A były i stresy, i nerwy, i brak czasu, i milion drobiazgów po drodze.
Bo moja krakowska babcia zafundowała mi rozrywkę. Pewnej pięknej nocy, trzy tygodnie temu, wizytę w łazience zakończyła klasycznym zaliczeniem gleby. Z licznymi atrakcjami dodajmy. No nie licznymi- z jedną podstawową atrakcją - złamaną szyjką kości udowej.
SOR (4 bite godziny- no litości), potem w końcu przyjęcie na oddział, potem zabieg (udany - jupiiiii), potem nerwy czy będzie chodzić, jak sobie poradzimy i dwa miliony innych problemów (takich, których normalna dusza nie wymyśli- moja jest akurat stuknięta więc wymyśla co się da).
A w tym wszystkim ja - pomiędzy pracą, szpitalem, obiadami, porządkami i dziadkiem (też ciężko chorym).

Powoli mi stres mija - nawet zaczynam przesypiać porządnie noce. Minie całkowicie to może i wena robótkowa wróci? Oby, bo mam już zaległe prezenty do wykonania, no i Święta wielkimi susami się zbliżają...

6 komentarzy:

  1. Chyba Cię myślami przyciągnęłam. Nie zazdroszczę "przygód" i podziwiam jednocześnie. Na wenę przyjdzie czas,więc spokojnie. Teraz złap oddech i odpocznij dzielna Kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakies lacze musi byc miedzy nami bo juz od dluzszego czasu myslam o tobie i martwilam sie o zdrowie twojej rodziny. powodem tego bylo wlasnie twoje milczenie. wcale nie jestem zaskoczona, ze domyslilam sie powodu twojej nieobecnosci.

    prosze przekaz babci i dziadkowi zyczenia blyskawicznego powrotu do zdrowia, a sama trzymaj sie i daj znac jesli bedziesz potrzebowac pomocy.

    skrzacik

    OdpowiedzUsuń
  3. No nareszcie się odezwałaś!
    Trzymam kciuki, żeby życie Ci wróciło do normy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lauro, Magbod - więc dzięki Wam wróciłam ;))) coś mnie ewidentnie przyciągało

    Lauro- nie wiem czy jest co podziwiac, ot sytuacja życiowa i rodzinna wygląda jak wygląda - musiałam się "spiąć" i dorosnąć w końcu ;))

    Magbod - dziękuję w imieniu swoim i dziadków

    Ata- dziękuję, kciuki na pewno się przydadzą

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu trzymam kciuki za dziadków i zmniejszające się stresy!!
    No i trzymam też za to żeby Twój introwertyzm chociaż na blogu przynajmniej w lekki ekstrawertyzm przeszedł! Uściski

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu - dziękuję.
    Ale tylko lekki ;))) żebym w przesadę nie popadła.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails