Wczoraj
wybrałam się z koleżanką na "Międzynarodowe Dni Kraftu" - cokolwiek to
miałoby znaczyć. Pod szumną nazwą - kryła się wystawa DMC i Lanarte.
Wyjątkowo skromna i okrojona w tym roku (mam wrażenie, że z roku na rok
jest coraz gorzej).
Wielu, no dobrze wiekszości, wzorów i zestawów nie można było nabyć -
panie ze stoiska miały jednak na to odpowiedź: można wszak zamówić w
pasmanterii (sic!).
Po za haftem można było obejrzeć zdobienia techniką decoupagu, filcowanie (ale już chcąc nabyć cokolwiek z przedmiotów niezbędnych w tych technikach należało się udać do pobliskiej pasmanterii), a także ozdabianie ubrań, kartek i wszelkich inych "rzeczy" które da się przekłuć igłą (nie umiem tego inaczej wyjaśnić) za pomocą pistoletu Ka-Jinker. Wygląda to tak: http://www.ka-jinker.com/kj-tool.asp i moim wyjątkowo skromnym zdaniem jest kolejnym gadżetem z cyklu wydamkupękasynakompletnieniepotrzebnecoś, co na dodatek spokojnie można zastapić najzwyczajniejszą na świecie igłą z nitką.
Po za haftem można było obejrzeć zdobienia techniką decoupagu, filcowanie (ale już chcąc nabyć cokolwiek z przedmiotów niezbędnych w tych technikach należało się udać do pobliskiej pasmanterii), a także ozdabianie ubrań, kartek i wszelkich inych "rzeczy" które da się przekłuć igłą (nie umiem tego inaczej wyjaśnić) za pomocą pistoletu Ka-Jinker. Wygląda to tak: http://www.ka-jinker.com/kj-tool.asp i moim wyjątkowo skromnym zdaniem jest kolejnym gadżetem z cyklu wydamkupękasynakompletnieniepotrzebnecoś, co na dodatek spokojnie można zastapić najzwyczajniejszą na świecie igłą z nitką.
Podsumowując:
firma DMC mieniąca się organizatorem tegoż "wydarzenia" powinna czym
prędzej znaleźć najmniejszą i najczarniejszą mysią dziurę, najlepiej w
jakiejś wiosce na krańcu świata, i przycupnąć tam w ukryciu na jakiś
czas - w między czasie może się zająć przygotowaniem wystawy z
prawdziwego zdarzenia. Nie wiem co przeszkadza w zorganizowaniu wystawy/
targów na miarę tych organizowanych w takiej na przykład Wielkiej
Brytanii - jakoś nie czuję się gorsza od brytyjek i powodów do
dyskryminacji robótkowo-wystawowej nie widzę.
A zdjęcia z wystawy można obejrzeć tutaj: http://www.flickr.com/photos/22301365@N04/sets/72157604313059453/show/
Już
w domu zauważyłam, że zapomniałam obfocić kilku haftów Lanarte -
zachęcam więc do zerknięcia na zdjęcia innych robótkowiczek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz